poniedziałek, 5 maja 2014

Quo Vadis, czyli harleyowcy zwiedzają Lublin


Podczas majowego weekendu wśród wielu wycieczek jedna była wyjątkowa ze względu na spektakularny image jej uczestników.
Zjechała do naszego Grodu grupa "Quo vadis" z Piotrkowa Trybunalskiego.
Zjechała swoimi cudnymi maszynami prosto na Plac Zamkowy i z mety zrobiła furorę.
Każdy chciał popatrzeć, dotknąć, cyknąć zdjęcie.
Życzliwi i nader dowcipni uczestnicy wycieczki z sympatią integrowali się z Lublinianami, pozując na trasie do zdjęć moim znajomym i nieznajomym ;-)
Kilka fotek z oprowadzania po zabytkach Starego Miasta:































Lublin pozdrawia Piotrków Trybunalski...:-)


sobota, 22 marca 2014

Deregulacja przewodników i pilotów



Czy deregulacja zaprowadzi licencjonowanych w zaświaty ?

Nie.

Ktoś musi zostać i regulować bzdury i brednie zapodawane przez naszych "następców".

Zdjęcie: Wojciech Filo

sobota, 8 lutego 2014

Przewodnicy w Dworku Wincentego Pola

Dziś w tę piękną, wiosenną, lutową pogodę, przewodnicy odwiedzili Muzeum biograficzne Wincentego Pola.
Niektórzy z nas już po raz kolejny zatopili się w klimat XIX - wiecznego domostwa, z wieloma eksponatami i pamiątkami pozostałymi po poecie, geografie i krajoznawcy, dziś już nieco zapomnianym.
Korzenie niemiecko - francuskie zrodziły gorącego polskiego patriotę.
Dlatego warto się wybrać i poczuć ducha epoki oraz poznać lepiej tę barwną postać.
Wrzucam tu parę zdjęć, natomiast na szerszą relację oraz obszerną galerię zapraszam za niedługo na stronę Koła PTTK.
U mnie w linkach po prawej.





















A to widok z okna kawiarni, gdzie przewodnicy udali się na kawę ;-)



Zdjęcia: Paweł Zarębski

niedziela, 22 grudnia 2013

Życzenia od przewodnika...



Przewodnik ma to szczęście, że specyfika pracy daje mu możliwość spotykania całej rzeszy ludzi.
Chciałabym, w ten szczególny Czas życzyć wszystkim, których miałam przyjemność poznać i wspólnie spacerować po zakątkach Lubelszczyzny
- Wspaniałych Świąt i fantastycznego zbliżającego się Nowego Roku.
Wszystkim i każdemu z osobna, bo gdzieś tam w głowie kołaczą twarze setek poznanych ludzi z całej Polski, i nie tylko...

Równie serdeczne życzenia ślę całej Braci Przewodnickiej, choć mieliśmy już przyjemność sobie życzyć.



Szczególne pozdrowienia dla Sympatyków Lubelszczyzny i turystyki - którym nie jest obojętne, i którym jeszcze się chce...

Ciepłych, Spokojnych, Niezwykłych, Magicznych, Niepowtarzalnych Świąt Bożego Narodzenia...


Beata Jawor


środa, 13 listopada 2013

Oprowadzanie wycieczek szkolnych po cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie





Jak już gdzieś kiedyś wspomniałam, nie sposób opisać każdą wycieczkę, ale są takie, których nie sposób nie opisać:-)
Właśnie taką wyjątkową grupę miałam niedawno przyjemność oprowadzać po cmentarzu przy ul. Lipowej.
Grupa młodych ludzi z klasy czwartej "b" SP Sióstr Urszulanek w Lublinie.



Przyznam szczerze, że rzadko spotykam się z tak entuzjastycznym przyjęciem, taką otwartością, radością i ciekawością świata oraz zapałem.




Dzieciaki, mimo rannej pory i lekkiego chłodu emanowały niezwykłą wprost energią, wykazały się niezwykłą kondycją i zadawały liczne pytania do końca wycieczki:-)




Praca z tak chłonnymi umysłami to naprawdę wyjątkowa przyjemność.



Z tego miejsca serdecznie pozdrawiam całą gromadkę i ciało pedagogiczne ;-), a pani Monice Król bardzo dziękuję za serię zdjęć.


niedziela, 27 października 2013

Zwiedzanie cmentarza przy ul. Lipowej w Lublinie



Cmentarz przy ul. Lipowej w Lublinie to jedna z najpiękniejszych i najstarszych nekropolii w Polsce, datowana już na 1794r.
Miałam przyjemność niejednokrotnie oprowadzać zarówno grupy, jak i indywidualnych turystów po terenie dawnych "Lipek".
Zawsze towarzyszy nam nastrój skupienia, refleksji i zadumy, a czasem bywa i tak, że przysiadam wśród starych nagrobków z turystą , który ma potrzebę zwierzeń i opowieści o swoim życiu, wywołanych klimatem miejsca.
Często są to bardzo dramatyczne zwierzenia.
W zależności od czasu jakim grupa lub turysta dysponuje, robimy krótszą lub dłuższą trasę zwiedzania.

Zwykle zaczynamy od bramy głównej, gdzie przybliżam historię powstawania cmentarzy "za miastem" oraz samego cmentarza.
Pierwsza część naszej trasy wiedzie przez cmentarz rzymskokatolicki, z najstarszą częścią, gdzie pochowani są masoni, pierwsi odważni, którzy nie bali się przełamać wielowiekowej tradycji chowania zmarłych na placach przykościelnych.
Mijamy kaplicę, po drodze podziwiając najstarsze nagrobki, o przepięknej stylowej architekturze, ze starymi porcelankami oraz ciekawymi inskrypcjami.
Pokazuję wiele mogił zbiorowych oraz groby znanych Lublinian.
Zwykle największe wzruszenie ogarnia zwiedzających, kiedy opowiadam o tragedii, jaka wydarzyła się w czerwcu 1961 w Kazimierzu Dolnym, kiedy to trzynaścioro dzieci straciło życie w nurtach Wisły.
Tragedia dzieci, rodziców, nauczycieli i samej nauczycielki, opiekującej się wówczas piątoklasistami.
Straciła rozum, długo jeszcze była widywana na ulicach miasta - z lalką.
Kiedy pytano ją co robi - odpowiadała nieodmiennie : - szukam dzieci...

Mogiła Dzieci Zamojszczyzny, grób Edwarda Wojtasa, który stracił życie w katastrofie smoleńskiej, mogiła małżeństwa Magierskich - twórców znanej pieśni - "Dziś do ciebie przyjść nie mogę" to przykłady miejsc, przy których się zatrzymujemy.

Potem dawny cmentarz austriacki, obecnie wojskowo - komunalny , z mogiłami powstańców, żołnierzy wojny 1920r, aleją dygnitarzy z PRL-u, żołnierzy radzieckich i mogiłą Józefa Czechowicza, lubelskiego poety.

Obok znajduje się część prawosławna z górką generalską, cerkwią pod wezwaniem Niewiast Niosących Wonności oraz przykładami niezwykle pięknych nagrobków - obecnie w dużej części restaurowanych.
Tu zawsze zatrzymuję się przy grobie księżniczki z rodu Czingis - chana, pochowanej wraz córką przez Wiktora Zamiatnina i opowiadam historię rodu, życia rodziny i dziwnej śmierci...

Ostatnia część cmentarza to nekropolia ewangelicko - augsburska. Pochowani są tu między innymi przemysłowcy ewangeliccy, którzy w sposób bardzo spektakularny wpisali się w pejzaż naszego miasta.
I tu - ciekawostka, rzecz nigdzie indziej niespotykana.
Małżeństwa mieszane polsko - ewangelickie chowane na granicy muru cmentarnego, w połowie w części rzymsko- katolickiej, w połowie ewangelickiej.










































Za kilka dni na lubelskich nekropoliach zobaczymy kwestarzy. Będą zbierać datki na konserwację najstarszych nagrobków na cmentarzu "pod Lipkami".
Zachęcam do włączenia się w akcję, która trwa już od 1985 roku, kiedy to zawiązał się Społeczny Komitet Odnowy Zabytków.
Do zobaczenia na Lipowej 1 listopada.
I nie tylko...